„To zawsze Agata” (Disney) – uwaga, będę chwalił!
Czy to naprawdę zaskakujące, że mój pierwszy odruch był „o matko, skok na kasę, mielenie IP na drobne, odcinanie kuponów po całkiem niezłym serialu, meh”?
Okazało się, że, całkiem niepotrzebnie – historia Szkarłatnej Wiedźmy zapoczątkowana w bardzo dobrej serii „WandaVision” teraz zespinowana na jedną bohaterkę (pierwotną przeciwniczkę Wandy) czyli Agathę Harnkness naprawdę ciekawie się zapowiada (ok, obejrzałem tylko dwa odcinki, ale mam nadzieję, że Kevin Feige nie pozwoli tego spieprzyć).
No więc akcja zaczyna się od ukłonu w stronę genialnego „Mare of Easttown” tutaj w wersji „Agnes of Westview”. A potem jest jeszcze ciekawiej (mocne nawiązania do „Amerykańskich bogów”).
Serio, dajcie szansę wiedźmom z Westview!
Jak na razie bez oceny końcowej sezonu (niech całość będzie dostępna), ale na razie dałbym mocne 7,5/10 #kurasmovie

