„Drama” – ciekawy pomysł, satysfakcjonująca gra aktorska, niestety skopane zakończenie. Widać sznyt stajni A24 i gotowość do eksperymentowania co w dzisiejszych czasach należy pochwalić.
To nie jest komedia romantyczna o zakochanych – reżyser zastosował bowiem ciekawy trik (zgadnę, że dla części odbiorców nie do zaakceptowania) ale nie chcąc psuć przyjemności z oglądania tego filmu pominę jego naturę.
Kristoffer Borgli jako rasowy europejczyk piętnuje amerykańskie szajby a obsadzenie Roberta Pattinson jako pana młodego bardzo w tym pomaga. Zendaya udowadnia, że naprawdę jest utalentowaną aktorką i błyszczy na ekranie.
Co na minus – końcówka (czyli trzeci akt mowiąc po filmowemu). Wszystko było ustawione i czekało na grande finale i niestety uszło powietrze.
Daję 7,5/10 #kurasmovie

