#KURASMOVIE← Cały ranking
ReacherPlakat: Reacher

Miejsce 176 z 256

Reacher — sezon 1

serial, 2022

4,5/10Filmweb 7,5
IMDb 8
🍅 Rotten Tomatoes 92%
Reżyseria
Gary Fleder
Gatunek
dramat, akcja
Odcinek
ok. 49 min

„Reacher” (Amazon) – pasją do twórczości Lee Child zaraził mnie kilka lat temu Marcin. Od tego czasu konsumuję przygody JR w postaci audiobooków. Zrobiłem sobie listę „best of” i po kolei odhaczam to, co fani uznali za najlepsze części ignorując kolejność w jakiej powstawały.

Całkiem niedawno skończyłem słuchać „Killing floor” czyli pierwszej książki Childe z cyklu o włóczędze z wojskową przeszłością.

Tak się składa, że serial „Reacher” na Amazonie bazuje właśnie na niej więc mogłem skonfrontować adaptację, wybranie wątków i wizję (moją) postaci.

Cóż – pod kątem aktorskim zdecydowanie wolałem Toma Cruisa. Alan Ritchson grający Reachera w serialu wygląda na pewno bardziej książkowo (Cruise ze swoimi 170 cm wzrostu kompletnie nie pasował pod kątem budowy fizycznej i masywności do książkowego pierwowzoru) chociaż „troszkę” mu do 195 (książkowy wzrost Reachera) ze swoimi 188 cm brakuje.

Jednak patrząc na grę aktorską między panami to jest przepaść. Ritchson kreuje swoją postać tak, że rozwiązania siłowe od razu pojawiają się jako te najbardziej odpowiednie. W książkach Reacher wtapiał się, starał się unikać problemów (a naw pewno kontaktów z władzą). W serialu w pierwszej scenie Reacher zachowuje się jak klasyczny kark spod wioskowej dyskoteki. C’mon.

Filmy z udziałem Cruise to dobre filmy sensacyjne. Serial z Ritchsonem to po prostu dobry zabijacz (he he) czasu, ale próżno w nim szukać olśniewających aktorskich popisów. Dla niektórych to będzie zaleta, dla innych wada.

To co mi troszkę przeszkadza jednak w odbiorze roli Ritchsona to jego wymuskana rzeźba pozyskana hektolitrami potu na siłowni. W książkach Reacher to combo umysłu & ciała – w serialu mamy wygadanego mięśniaka, którego niektóre kwestie brzmią hmm groteskowo

Reacher jeździł dalekobieżnymi autobusami, autostopem, spał i jadł w motelach „amerykańskie przysmaki” (hamburgery i steki a na śniadania) i nie miał czasu na wizyty na siłowni (a wręcz gardził aktywnością fizyczną).

Wypijał galony kawy i miał w nosie dbanie o mięśnie – po prostu urodził się duży i silny.

Świetnie natomiast Alan Ritchson radzi sobie w scenach bójek – po prostu roznosi przeciwników i widać jego przewagę wzrostu oraz techniki. Tutaj po prostu jest bestią i żałujemy wszystkich „złych”, którzy wchodzą mu w drogę.

Jak to podsumował Rolling Stone:

"So far, we’ve gotten one onscreen Jack Reacher who had the charisma but not the size, and another where the reverse is true. Actors do exist that have both — most of them tend to be ex-wrestlers — though I fear that two attempts may be as many as we get for a book series that’s turned out to be a very big challenge to adapt."

PS Książka „Killing floor” wyszła 25 lat temu i jest uroczą dokumentacją świata, który nie istnieje – pagery, telefony stacjonarne z tarczą, zero social mediów. Twórcy serialu zgrabnie z tego wybrnęli. Np. policjantka dziwi się, że Reacher nia ma konta na Instagramie (w ksiażkach główny bohater nie miał nawet telefonu komórkowego). Wink, wink.

Podsumowując: „Reacher” to przeciętny acz porządny produkcyjniak. Fani Lee Child nie będą zawiedzeni. Bo w sumie proza Childa też nie jest jakaś kosmicznie wymagająca ani niesamowita. Ot, fajne czytadło.

Daję 4,5/10 #kurasmovie

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →