„Prey” (Disney+) – napiszę od razu: to bardzo dobry film. Scenariusz, aktorzy, montaż, pomysł na scenariusz (a ciężko jest coś nowego pokazać po 5 filmach z tej serii) bez skazy. Główny pomysł i zmiana to zabawa w preguel – scenariusz bowiem opowiada o plemieniu Komanczów na początku XVIII wieku.
Nie, to nie jest film lepszy niż „Predator” z 1987 roku. Tamten film (podobnie jak „Alien”) przeorał wyobraźnię filmowców na dekady i stał się kamieniem milowym kina SF. „Prey” jest bardzo dobrą intrepretacją (chociaż mnie nadal bawi najbardziej wersja Shane Blacka czyli „The Predator” z 2018 roku – ależ tam były postacie!).
Co zrobić gdy wszystko wiemy (i wiele razy inni reżyserzy spieprzyli temat wikłając głównego bohatera w absurdalne pojedynki z innymi potworami)? Ano wziąć dokładnie to, co jest potrzebne aby utrzymać atmosferę niepewności (bo o strachu nie może być mowy), skontrować z postacią „bezbronnych” bohaterów wobec (obcej) technologii i reguł.
Co mnie bardzo zdziwiło – tempo filmy było wolne. Czasami nawet zbyt wolne jak na streamingowe prawidła w 2022 roku i moja ręka kilka razy zawisła nad paskiem postępu. No, ale jednak to był celowy zabieg aby uśpić moje koyaanisqatsi.
Zgodnie z duchem czasu główną bohaterką jest kobieta a „polem walki” starcie natura – technologia (oraz porządek chaos postępu reprezentowany przez francuskich traperów). Bardzo mi się podobała rola psa (Mad Max, wink wink).
Czy to gryzie i jest sztuczne? W filmach Netfliksa pewnie byłoby niestrawnie podane i bardziej łopatologicznie – tutaj konsumuje się jako dobrą potrawę.
W mojej głowie „Assassin’s Creed” (wątki kolejnych instalacji fabuły na przestrzeni wieków) walczył z „Bractwem Wilków” (Indianie, lew) oraz „The Revenant” (wątki traperów). Rewelacyjne plastycznie, świetnie zbudowane lokacjami oraz naturą, która znowu gra pierwsze skrzypce i jest ważnym elementem filmu.
PS Chciałem ponarzekac, że skory to Indianie to dlaczego mówią po angielsku (skoro traperzy wygłaszają teksty po francusku) i proszę – jest ścieżka z językiem komanczów do wyboru. Voila!
Daję 8,5/10 #kurasmovie

