„Obecność 4” – przesadnym fanem serii nie byłem, ale starsza córka wkręciła się w horrory (więc towarszyszę z radością, że chce oglądać coś poza platformami streamingowymi).
W dużym skrócie – dramat rodzinny ubrany w szaty horroru. Splecenie wątków, zakończenie serii w długim finale przygód Eda i Lorraine Warrenów (czyli świeckich egzorcystów). Pamiętajmy, że seria „Conjuring” bazuje na losach prawdziwej rodziny Warrenów, która była „celebrytami od duchów”, naprawdę jeździła po Ameryce edukując i strasząc zjawiskami paranormalnymi.
Jeśli wkręciłeś się i jesteś fanem to musisz zobaczyć. Ja kiedyś obejrzałem pierwszą część i specjalnie nie chciałem oglądać kolejnych – niemniej cenię pomysł i wykonanie części ostatniej. Jest domknięcie różnych wątków, postaci i losów głównych bohaterów.
Duży plus za fajną emulację epoki. To jest jakby film wyjęty z lat 70-tych – czołówka, muzyka. Dobry, gatunkowy film bez udziwnień.
Fajne strachy.
Daję 4,5/10 #kurasmovie

