#KURASMOVIE← Cały ranking
FalloutPlakat: Fallout

Miejsce 182 z 256

Fallout

serial, 2024

4/10Filmweb 7,7
IMDb 8,3
🍅 Rotten Tomatoes 93%
Reżyseria
Jonathan Nolan
Gatunek
akcja, sci-fi
Odcinek
ok. 59 min

„Fallout” (Amazon) ojej, ale wieje nuuudą z tych Pustkowi

Klątwa Jonathana Nolana działa – umie zarżnąć fajną franczyzę (Westworld) mając ogromną kasę oraz wsparcie wiodącego streamera.

Szkoda bo to znaczy, że nie był to wypadek przy pracy.

Informacja dla tych, co nie grali w gry w świecie Fallouta (szczególnie części 1-2): w grze świat jest ciekawszy, bardziej zniuansowany, zabawniejszy, wciągający pod kątem scenariusza i dający emocjonalnego kopa jak żadna inna gra tego typu.

Po prostu lepszy i fajniejszy.

W serialu mamy przemoc spod znaku mocnego gore – jeśli jesteś Tarantino to umiesz to wykorzystać do zbudowania narracji, jeśli jesteś Jonathanem Nolanem to kopiujesz coś, bez zrozumienia (bo ona była znakiem firmowym gry ale czemuś slużyła. U Nolana to wypełniacz mielizn scenariuszowych).

Fun fact – panie Nolan, ktoś już zrobił Fallouta w pana wersji! To coś nazywa się „Love and Monsters” i wisi na Netfliksie od 2020 roku.

I kurde jest fajniejszy, zabawniejszy i ma więcej ikry niż pana wesja. Bo niczego nie naśladuje tylko czerpie żywo z repozytorium filmów postapo.

W wersji Nolana o tym, że bomby spadły świadczą przedziwne ubrania ludzi (jakieś flash sales z mad maxowych magazynów?).

W czwartym odcinku widzimy po raz pierwszy takiego klasycznego „falloutowego” potwora (wcześniej jest wielki karaluch, którego chwyta pies i niedźwiedź w jaskini) będącego stałym elementem postapo w tym świecie.

Hej, to tak jakby w połowie sezonu „Last of Us” przypomnieć sobie o clickerach. Słabo,nie?

Tak, Ella Purnell jest tak cudownie naiwna i oderwana, że jest idealną kandydatką na postrzeloną „krypciarę” która wyrusza na swój quest.

Tak, Walton Goggins jako ghoul jest efektowny, kampowy, zawadiacki, filuterny i złolowski.

Nie, to nie jest Fallout gdzie naćpani ludzie bełkoczą coś do siebie, za rogiem czycha Deathclaw, pójście na Pustynie oznacza śmierć a każda śrubka i kawałek złomu są na wagę złota.

Nie, to nie jest Fallout w którym ryje ci beret upiorna muzyka, wybory moralna są tylko złe i bardzo złe a cały świat chce skopać ci tyłek.

Wesja Nolana to taki serial dla nastolatków – kategoria estetyczna „Zmierzchu” i „Igrzysk śmierci”.

Ekranizacja „Last of Us” była majstersztykiem. „Fallout” pewnie będzie się podobał ale absolutnie to nie jest ten poziom.

Wyszły takie lepsze „Koła czasu” i mniej skopany „Rings of Power”.

Szkoda.

Daję 4/10 #kurasmovie

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →