„Don’t Look Up” (Netflix) – to taki film bazujący na fajnym pomyśle, ale jednak zrobiony bez polotu. Z takim zestawem aktorek i aktorów nie zrobienie z takiego scenariusza majstersztyku jest jednak wtopą. Reżyser Adam McKay (m.in.: Vice czy Big Short) dał się poznać jako dobry narrator – tutaj chyba jednak przesadził z ilością składników – potrawa jest ciężka i zalega na żołądku. Miks „Idiokracji” oraz genialnego „Big Short” (tamten film McKaya zdołował mnie na tydzień). Tak, to jest sprawna satyra na wszystko i wszystkich – media, polityków, celebrytów i nas maluczkich. Trafnie łapie ,„ducha czasu”, ale jest filmem kometą (nomen, omen) o który nie będzie się mówiło niebawem i zniknie z naszej wyobraźni przywalony bieżączką i newsami o końcu świata.
PS Doceniam zrobienie beki z Trumpa, szurów, cekebrytów, Tima Cooka i Elona Muska w jednym. Science FTW!
Daję 5,5/10 #kurasmovie

