„Monkey Man” (Amazon) – TAAK! „Kill Bill” z „Johnem Wickiem” doprawiony „Raidem” a to wszystko zrobiono w Bollywood.
Totalna jazda bez trzymanki. Egzotyka, inny kod kulturowy, szaleństwo i wygrzew.
Przyznajmy to w końcu – seria „Johna Wicka” to kilka niawnych do bólu filmów opartych o jeden wątek – chcemy zobaczyć jeszcze raz Keanu (w roli Neo „tego, co zna kung-fu”).
Reszta to pretekst. I jeśli dwie pierwsze części od biedy dało się oglądać to od kolejnych już bolały zęby i krwawiły oczy – pomysł, że 60 letni aktor ma robić karkołomne wygibasy niczym młodzik?
Tego nawet najlepszy CGI nie byłby w stanie wyczarować.
Co innego Dev Patel – to jest człowiek z atomową energią, wigorem i nie potrzebuje milionów gadzetów żeby nas przekonać o swojej sprawności.
Wystarczą same sceny walki na pięści. On nic nie udaje, on jest jednym, wielkim energetycznym pociskiem.
Wymyślił, napisał scenariusz, wyreżyserował i zagrał główną rolę – czuć, że to jest bardzo osobisty dla niego film i ważny.
Gęsty, mroczny film o zemście. Niby nic nowego a jednak przyciąga i hipnotyzuje.
Daję 9/10 # #kurasmovie

