„Miasteczko Salem” (Max) – ojej. To chyba jedna z najgorszych ekranizacji Kinga (a wiele złych było).
Taka ramotka wampiropodobna bez pomysłu jak oddać ducha książki i zbliżyć się poziomu strachu wersji z 1979 roku.
W dodatku pomysł na film a nie serial wymusił mnóstwo skrótów i uproszczeń prozy Mistrza Horroru. Pierwowzór (dwuczęsciowy jeśli dobrze pamiętam) z 1979 roku bije na głowę obecną wersję.
Nie rozumiem ani wyborów scenariuszowych (postać pisarza jest potwornie mdła) ani scenografii czy efektów i makijażu – główny Zły jest śmieszny a nie straszny (wiem, że to ukłon w stronę wersji sprzed 45 lat ale efekt jest odwrotny od zamierzonego)
Jeśli ktoś chce zobaczyć świeży, fajny, nowatorski horror z wampirem to polecam „ Nocną mszę” ma Netfliksie. Gwarantowane ciary.
Daję 3/10 #kurasmovie

