„Akolita” (Disney+) – nie wiem czy to jest najgorszy serial ze świata SW czy po prostu ta franczyza ewoluowała tak bardzo i (starzy) ludzie pamiętający „New Hope” po prostu są (starymi) ludźmi z mema, którzy krzyczą na chmury.
Estetyka wizualna, budowa świat, emocje, backstory postaci – oglądałem ten serial jak chiński film historyczny, który ktoś mi pokazał i powiedział, że to jest ważne, ale nie umiał mi pokazać kontekstu.
Nie byłem rozczarowany czy wkurzony – po prostu obejrzałem i zapomniałem co widziałem. Absolutne mydło scenariuszowe, wtórność i nuda podane w sposób strawny dla 10 latka.
Ze smutkiem przyznaję, że „Andor” był wypadkiem przy pracy i SW raczej będzie szło w stronę „Akolity”.
Daję 2/10 #kurasmovie

