„Cały ten rap” (Netflix) – bardzo fajny dokument o polskim hip-hopie. Naprawdę szacun, że udało się twórcom połączyć historię z opowieścią o kulturze, sztuce i to wszystko jeszcze połączyć z tak różnymi wykonawcami i wykonawczyniami.
Obecne dzieciaki powinny to obejrzeć żeby sprawdzić kto to był Rychu Peja czy Vienio a obecne dinozaury (jak ja) żeby zobaczyć jak nju school wyznacza nowe trendy i poznać nowe twarze na scenie.
Tylko 6 odcinków a powinno być ich o wiele, wiele więcej. I to chyba jest jeden, podstawowy i duży zarzut – zbyt naskórkowe podejście do wielu zaprezentowanych faktów i bohaterów. Gdzie są Mata, Paluch Taco czy Quebo?
Super realizacja, montaż, pomysły na sceny. Brawo! Teraz poproszę o polskiej scenie graffiti i skateboardingowej (dopóki żyją bohaterowie).
Daję 8,5/10 #kurasmovie

