„Play Dirty” (Amazon) czyli Shane Black to jednak ikona (swojego) stylu. („Nice guys”, „Kiss kiss, bang bang”, „Zabójcza broń” , „Długi pocałunek na dobronac”).
Uwielbiam absurdalne dialogi połączone z jeszcze bardziej absurdalną akcją a to wszystko ciadno opięte gatunkowym ubrankiem „kryminału” albo „kina akcji”.
Jeśli podobał ci się film z uniwersum Predatora gdzie jedną z głównych postaci jest świr z syndromem Tourette’a to „Play Dirty” będzie dla ciebie fajnym seansem.
Parker (czyli kolejna filmowa adaptacja postaci wymyślonej i uwiecznionej w książkach przez przez Donalda E. Westlake’a) to seryjny przestępca ciągle skonfliktowany z mafijną strukturą organizacji „The Outfit”.
Walhberg nie jest wybitnym aktorem ale do takich filmów pasuje wybitnie – to skoczy z pociągu, tam strzeli z biodra i rzuci fajny tekst
Do tego dochodzą problemy ze skokiem (to jest scenariusz typu „heist inside heist”), komplikacje, pościgi, strzelaniny, dużo wybuchów...
Radośnie mało skomplikowana i czasami nie wymagająca rozrywka okraszona humorem Blacka.
Ja to lubię. Bardzo.
PS Black zagrał Hawkinsa w Predatorze (tym z Arnoldem). How cool is that?
Daję 8,5 na 10 #kurasmovie

