#KURASMOVIE← Cały ranking
Wielka wodaPlakat: Wielka woda

Miejsce 101 z 256

Wielka woda

serial, 2022

8/10Filmweb 7,6
IMDb 7,1
🍅 Rotten Tomatoes –
Reżyseria
Jan Holoubek
Gatunek
dramat, katastroficzny
Odcinek
ok. 44 min

„Wielka woda” (Netflix) – wspaniałe widowisko z dobrym scenariuszem i bardzo aktualnymi pytaniami.

Na początku: nie, to nie jest „polski Czarnobyl” (czyli odpowiedź na serial HBO) bo, poziom dramatyczności zupełnie inny a także budżet na produkcję. Nie oznacza to, że trzeba podejść do oglądania tego mini serialu na zasadzie „ot, ubogi krewny wielkich widowisk o katastrofach i żywiołach”.

„Wielka woda” to serial, który można odczytać na wiele sposobów – jako dramat katastroficzny, film o rozpadzie rodziny, moralitet na temat stosunków społecznych, pokazanie styku władzy i mediów (które wtedy dopiero rodziły się w Polsce) czy

Ja akurat uważam, że „Wielka...” jest najbardziej trafnym obrazem Polski AD 2022 – tylko zamiast fali powodziowej można podłożyć pandemię, kryzys, wojnę w Ukrainie żeby uwidocznić te same problemy jakie cały kraj zobaczył w 1997 roku we Wrocławiu – brak odpowiedzialności władz, walkę rządu z samorządem, wypieranie danych i faktów, marazm policji, wojska i osób odpowiedzialnych za kryzys a to wszystko podlane sosem braku społecznego zaufania i tworzenia (dosłownie i w przenośni) rowów w społeczeństwie.

A jak tam obsada? Ireneusz Czop (potwornie nijako grający w „Broad Peak”) tutaj pokazuje w końcu swoje możliwości. Agnieszka Żulewska szarżuje czasami, ale moim zdaniem jest perfekcyjnie obsadzona w tej roli i doskonale odgrywa każdy aspekt postaci Jaśminy Tremer. Nie wiem czy Tomasz Schuchardt otrzymał takie zadanie, ale wyglądał na wycofanego i dawał grać innym koleżankom i kolegom (może dlatego, że oczekiwałem czegoś innego po postaci polityka?). Tomasz Kot za krótko pojawił się na ekranie – post factum dopiero skojarzyłem, że odtwarzał realną postać Bodgana Zdrojewskiego, ówczesnego prezydenta miasta.

Show moim zdaniem kradnie jednak Anna Dymna – nie będę spojlował dlaczego i kiedy ją zobaczycie (jeśli w ogóle rozpoznacie), ale cholera – to jest niesamowita klasa artystyki.

Oklaski należą się dla Marka Warszawskiego za scenografie. Cały czas starałem się wypatrzeć CGI, ten „punkt styku” między realnymi lokacjami a dekoracjami. Nic. Ten film jest zrealizowany perfekcyjnie – pełne immersja. Wydaje się, że Wrocław naprawdę został cofnięty w czasie i ponownie zalany na potrzeby tego serialu.

Zdjęcia „wodne” kręcono na torze wodnym pod w Kolnej Krakowem, na zamkniętym basenie w Srebrnej Górze koło Kłodzka. Widać, że poszła na to duża część budżetu bo lokacje zamienione w zalany Wrocław po których poruszają się aktorzy są olbrzymie i robią niesamowite i realne wrażenie (raz tylko miałem wrażenie, że przez kilka sekund twórcy filmu użyli archiwalnych taśm żeby pokazać ludzi pracujących przy wałach).

Nie pochodzę z Wrocławia więc chętnie się dowiem czy naprawdę wszystkie napisy, drzwi, stacje benzynowe pokazane w filmie istniały i zostały 1:1 przeniesione do fabuły.

Co ciekawe – polskie „najtisy” wyglądały w „Wielkiej...” tak bardzo realnie, ale ze smutkiem stwierdzam, że coraz bardziej moja pamięć „patynuje” wspomnienia o tych czasach i wypiera prawdę – smród, bród i biedę startującego w kapitalistycznym wyścigu zmian kraju.

Drogi Netfliksie – poproszę więcej takich seriali jak „Wielka woda” a mniej „Broad Peaków”

Daję 8/10 #kurasmovie

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →