„Wiedźmin – Syreny z głębin” (Netflix) – czyli jak zrobić z bardzo fajnego opowiadania „Trochę poświęcenia” ruchome obrazki dla dzieci.
Kiedy zobaczyłem nazwisko showrunnerki, która skopała aktorskiego Wiedźkmina już miałem złe przeczucia.
Niestety treść scenariusza tej animacji jest spłycona, pozbawiona najlepszych elementów (napięć między postaciami i dylematów).
Ktoś za dużo naoglądał się „Aquamana”.
Szkoda.
Daję 2/10 #kurasmovie

