#KURASMOVIE← Cały ranking
SupermanPlakat: Superman

Miejsce 169 z 256

Superman

film, 2025

5/10Filmweb 6,5
IMDb 7,0
🍅 Rotten Tomatoes 83%
Reżyseria
James Gunn
Gatunek
akcja, sci-fi
Czas
129 min

„Superman” – dziwny Superczłowiek na dziwne czasy. Fajny, widowiskowy old-school w 2025 roku (słyszymy motyw Johna Williamsa i widzimy kreskę Joe’a Shustera).

Reżyser gubi co chwilę rytm, scenariusz jest toporny ale spodoba wam się ta melodia.

Ale nie zaczęło się dobrze, bo długo nie rozumiałem co oglądam. Pastisz? Komedię?

Zasadniczo po pierwszych 15 minutach chciałem zasnąć (ale musiałem dokończyć zakupione naczosy) z nudów.

Potem kusiło mnie zeby sprawdzić czy nie dostałem powiadomień na telefonie.

Ale ostatnie 15 minut filmu mnie zauroczyły i zmieniły perspektywę.

Cause I’m a punkrocker, yes I am

Well I’m a punkrocker, yes I am

I wtedy „zostałem kupiony”. Spłynęło na mnie światło (bynajmniej nie z projektora) i zobaczyłem prawdę

Ten Superman jest odbiciem naszych zwariowanych czasów.

I pokazuje się, że nadal można zrobić ciekawy film o facecie w czerwonych majtkach z laserami w oczach (film jest czystą esencją pierwszego, komiksowego Supermana)

Reboot „Supka” Jamesa Gunna to zasadniczo kolejny odcinek „Peacemakera” (ten poziom nasycenia kolorami, żartami, dziwnym światem i relacjami z otoczeniem – nawet jest scena z Ceną) i rozwijanie tego uniwersum dziwności.

Superman jawi się nam jako dziecinna super istota (wręcz naiwna z tą swoją wiarą w ludzi i ludzkość), duże, kosmiczne bejbe, które można rozgrywać przez wszystkich a najbardziej przez złola (w tej roli niestety tylko poprawny Nicholas Hoult jako arcyłotr Lex Luthor).

Superman walczy z złymi ludźmi, technologią a czasami małpami, które piszą hejtujące go komentarze w social mediach (tutaj mam podejrzenie, graniczące z pewnością, że to jest wielki, środkowy palec Gunna w stronę częsci krytyków i publiki). Czy interpretacja postaci Luthora jako Muska to już przesada? Na szczęście Gunn nie idzie w takie oczywistości i zostawia miejsca na domysły.

Jako ludowy bohater (Superman jest nie tylko wychowany przez „rednecków” z Teksasu, ale jest też przecież dosłownie imigrantem próbującym dostosować się do nowego świata) i obrońca ucieśnionych Superman jest dziś tym superbohaterem, który dzisiaj broniłby imigrantów w USA przed rajdami ICE i samym Trumpem (dlatego absurdalne jest niedawne użycie przez admina profilu Białego Domu plakatu z tego filmu i doczepienie Supermanowi twarzy Trumpa).

Główny motyw wokół którego będzie toczyła się główna oś akcji ? Dorastanie i relacje z rodzicami i bliskimi.

Jak bardzo mamy słuchać naszych bliskich i co musimy zrobić żeby zbudować własną osobowość?

Wypełniać polecenia i spełniać oczekiwania otoczenia czy wybrać własną interpretację i drogę?

Ogromną zmianą jest nowy (w filmowym uniwersum) bohater czyli pies Krypto będący cudownym chaosem i elementem humorystycznym. Jeśli w trakcie tego filmu uśmiechałem się, to właśnie z powodu Krypto.

Czy to jest film, który zmieni coś i zatrzyma opadający entuzjazm dla kina superbohaterskiego albo chociaż DC?

Nie. (Super)bohaterowie są zmęcznie i ich czas dobiegł końca (paradoksalnie teraz, kiedy dzieje sie tyle zła).

Ale czasami fajnie zobaczyć taki film.

Daję 5/10 #kurasmovie

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →