#KURASMOVIE← Cały ranking
Rebel RidgePlakat: Rebel Ridge

Miejsce 154 z 256

Rebel Ridge

film, 2024

6,5/10Filmweb 6,3
IMDb 6,8
🍅 Rotten Tomatoes 95%
Reżyseria
Jeremy Saulnier
Gatunek
thriller
Czas
131 min

„Rebel Ridge” – z trailera wynikało, że to będzie w 80% „Rambo” a w 20% „Jack Reacher”.

Na szczęście trailer wypaczyl rzeczywistość: dostaliśmy po prostu bardzo fajną (do pewnego momentu) i wręcz bezczelną kopię przygód Reachera. Na tyle, że założę się, że prawnicy w panice szukali jak odróżnić ten scenariusz od prozy Childa żeby nie dostać pozwu

Fabuła zapowiada się generycznie (jak nie przymierzając w każdej z książek Lee Childa) – żonglerka zgranymi kartami: małe miasteczko gdzieś na zadupiu Ameryki, dziwny przybysz naruszający senną atmosferę, tajemnica i zemsta.

Tym razem bohaterem jest czarnoskóry więc mamy wątek rasowy (bardzo dobrze i subtelnie oddany). Jego przeciwnikiem jest miejscowy szeryf (baaardzo dobry Don Johnson) i po części miejscowa elita.

Duża cześć filmu jest bardzo dobrze napisana i poprowadzona – identyfikujemy się z wyborami bohatera, widzimy jego rozterki, rozumiemy motywy.

Bardzo ciekawie poprowadzona jest postać ex-marines, który ma słabość do akronimów (które są skrótami jego wojskowych specjalizacji). W przeciwieństwie do serialu „Reacher” gdzie absurdalnie klockowaty Alan Ritchson (który przekonywująco umie machać rękoma, ale nie kupujemy go jako wybitnego inteligenta, który potrafi zaplanować skomplikowane operacje) w „Rebel Ridge” Terry Richmond (w tej roli czasami bardzo hipnotyzyjący Aaron Pierre) po prostu oddycha swoją rola.

Bardzo fajnie pokazano różnicę wyszkolenia (liczne sceny z upokarzająco prostym rozbrajaniem stróżów prawa) jak i walki ulicznej i improwizacji w wykonaniu specjalisty wojskowego w starciu z cywilami.

Co jednak poszło nie tak? No więc nie wiem dlaczego ale 30% końcowe filmu po prostu można wyciąć albo znacząco przepisać – (nie wiem czy to nie była jakieś ratowanie serialu i „przycięcie” go do formatu filmu?).

Nie oczekujcie mistrzostwa świata, ale ta wersja opowieści „samotny mściciel przeciwko małemu, sennemu miasteczku” jest po prostu dobrym

Daję 6,5/10 #kurasmovie

PS Bardzo polecam inny film tego reżysera z 2015 pod nazwą „Green Room” – oj, to trzeba zobaczyć!

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →