„The Last Dance” (Netflix). Mój mały coming out. Koszykówką nie interesowałem się wcale (wzrost, sami rozumiecie a poza tym white man can’t jump). Czarnoskórzy dryblasi nigdy nie byli moimi idolami. Poza tym, że jako gówniarz oczywiście ciągle słyszałem czasami w TVP „hej, hej to EnBiEj” ale mnie kręciła piłka nożna (wzrost, rozumiecie no i Boniek, Lato i Szarmach ze swoimi plerezami jakoś do mnie trafiali lepiej). Jakby ktoś jeszcze nie zrozumiał to właśnie tłumaczę dlaczego prawie odpuściłem sobie dokument o Jordanie. I popełnilbym kardynalby błąd. Bo to jest fascynująca, niesamowicie (ekipa przez rok śledziła całą drużynę i mogła wchodzić gdzie chciała) zrealizowana epicka opowieść o Chicago Bulls, NBA jako organizacji, sporcie wyczynowym, człowieku, który rodzi się raz na 100 lat i biznesie gdzie mali (dosłownie i w przenośni) ludzie zrobią wszystko żeby zabić tych naprawdę wielkich. Oglądać! 9/10 #kurasmovie

Miejsce 42 z 255
Ostatni taniec
The Last Dance, serial, 2020
9/10Filmweb 8,6
IMDb 9,0
IMDb 9,0
- Reżyseria
- Jason Hehir
- Gatunek
- sportowy, dokumentalny
- Odcinek
- ok. 50 min
Oryginalny wpis na FacebookuKarta na Filmwebie
Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →