„Mortal Kombat II” (Amazon) – upokorzony głupotą i żenadą „He-Mena” postanowiłem zaryzkować z inna franczyzą. Z drżeniem serca odpaliłem MK2 i....znalazłem się w raju. Tak powinieb być fan service, ironia i dbałość o uniwersum.
Wspaniale odmóżdżająca kopanina gdzie ponownie jeńców nie bierze Karl Urban vel Johnny F*ckin’ Cage. Co za rola – oczywiście można powiedzieć, że podobnie został obsadzony w „The Boys” jednak tutaj jest...lepszy? JC to Karl Urban a Karl Urban to JC.
No i Baraka. I Kano. Co zrobić – uwielbiam ich i nie mogę się doczekać kolejnej części.
MOOOOORTAAAAAAL KOOOOOOMBAAAT!!!!
Daję 8/10 #kurasmovie

