„Duchy z Inisherin” (Disney+) – rzutem na taśmę przed oscarową nocą
Czy to jest dobry film? Taki oscarowy?
Ciężko powiedzieć – ja nie miałem żadnych oczekiwań i zostałem zaskoczony pięknymi zdjęciami (aż człowiekowi zachciewa się spakować plecak i pojechać połazić po irlandzkich wzgórzach) niesamowicie dojrzałą (najlepszą?) rolą Colin Farrell.
Piękny, wzruszający fim. No, ale po takim reżyserze jak Martin McDonagh, („Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”) nie spodziewałem się niczego innego.
PS Bardzo możliwe, że u innych osób przeczytacie, że to wyjątkowo nudny film o niczym i prawie umarli ziewając. Nie przeczę, tempo jest w tym obrazie wolne, wszystko jednak wpada na swoje miejsce pod koniec.
Daję 9/10 #kurasmovie

