„Wszystko wszędzie naraz” (Amazon Prime) zebrał 11 nominacji do Oscara i dziś w nocy powalczy z innymi filmami.
Próbowałem poszukać czy dzieliłem się swoją recenzją na temat tego filmu – Facebook twierdzi, że nie. Ok, trzeba nadrobić.
Zatem...warto
To jest przedziwny rodzaj filmu, którego każda scena krzyczy „robimy to bo kochamy”, a aktorki i aktorzy grają role swojego życia.
Dostajemy przepiękną historię o walce o powrót do branży filmowej (Ke Huy Quan), wspaniałą Michelle Yeoh, Jamie Lee Curtis i triumf kina spod znak A24 (cudowne produkcje w stylu „Swiss Army Man” tej samej dwójki reżyserów odpowiedzialnych za „Wszystko...”).
Miejscami ten film bije na głowę produkcje Marvela i ichni koncept multiwersum. Przy budżecie 10x mniejszym.
Daję 9/10 #kurasmovie

