#KURASMOVIE← Cały ranking
ŚlebodaPlakat: Śleboda

Miejsce 141 z 256

Śleboda

serial, 2024–2025

7/10Filmweb 6,3
IMDb 6,3
🍅 Rotten Tomatoes –
Reżyseria
Bartosz Blaschke
Gatunek
kryminał
Odcinek
ok. 45 min

„Śleboda” (SkyShowtime) – a mi się kurde podobał! No może bez przesady – nie jest to najlepszy serial ostatnich lat (taki „Rojst”, „Ślepnąc od świateł” czy „1670” są nadal w topce), ale dobrze się ogląda, bez specjalnego krindżu. Wiem, znowu parę osób napisze w komentarzach, że już nie będzie czytać moich recenzji bo mam kiepski gust. Trudno, przeżyję

Zacznijmy od lokacji – Tatry wyglądają jak złoto, górale są tacy piękni a wszystko takie nasycone i kolorowe. Hę, gdzie to ja widziałem i strasznie propsowałem? Znachor? Tak! No i patrzcie państwo bo to sprawka tego samego Michała Gazdy, który wyczarował sielksą-anielską wieś na której ukrywał się profesor Wilczur. No, ale nie zapominajmy też o „Watasze” (to pewnie wyjaśnia zaproszenie na plan ponownie Leszek Lichota)

Czasami, troszeczkę lokacje (wnętrza mieszkań) przypominały tvn’owskie produkcje (ikea, nowość i błysk, designerskie elementy), ale zostawmy to.

Z kolejnych plusów – w końcu polubiłem Maciej Musiała jak aktora – w końcu mnie nie drażni, nie aktorzy i nie próbuje boksować powyżej swojej ligi. Zagrał Bastiana, przystojnego dziennikarza-cwaniaczka, który ma niezłą bajerę i wszędzie go pełno. I fajnie, i wystarczy. Sceny bez koszulki można było sobie już darować.

Maria Dębska – autentyczna w swojej roli, fajnie

Moja serce skradła Anna Nehrebecka jako babcia – o matko, ileż w tej postaci miłości i emocji.

Piotr Pacek – czyli miejscowy policjant z miękkim sercem miło się zaprezentował, nie miał za dużo okazji do szarżowania.

Najlepsza postać – Mateusz Kmiecik i jego Karol Hyrny. Pana Mateusza zapamiętałem już z ekranizacji „Prostej sprawy” i jego roli „Czachy”. Tu również występuje jako czarny charakter, ale kurde jak on go gra!

Scenariuszowo – naprawdę nieźle. Szkoda, że pierwsza była „Biała odwaga” to akcent goralenvolk mocniej by został wygrany, ale nadal fajnie się ogląda (poziom wyższy niż np. kolejne sezony „Belfra”).

Ogromne oklaski za ostatnią scenę w tym serialu – nie wiem czy to ja, czy zmęczenie, czy jakiś nastrój dziwny wjechał, ale autentycznie poryczałem się. Ha, to musi być jakiś wirus, innego wytłumaczenia nie ma.

Nie umiałem natomiast ocenić mówienia gwarą góralską – dla mnie większości postaci po prostu się jej nauczyła i dość dobrze emulowała na ekranie, ale czasami miałem poczucie, że ktoś raczej nadrabia dobrą wolą niż rozumie co mówi (tutaj poproszę o pomoc kogoś, kto mieszka w tym rejonie

PS „Śleboda” to adaptacja powieści Małgorzaty Fugiel-Kuźmińskiej i Michała Kuźmińskiego (autorzy powieści etnokryminalnych). Polecam zapoznać się z książkami, bo jak mi donoszą lepiej oczytane osoby proza naprawdę fajna a nawet lepsza niż ekranizacja.

Daję 7/10 #kurasmovie

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →