„Rick i Morty” (HBO) – już tak mam, że badanie niektóre mód czy fenomenów popkulturowych odkładam na później. Tak też się stało z serialem „Rick i Morty”. Zacząłem go oglądać dopiero w zeszłym tygodniu.
RANY BOSKIE.
Nie mogę wyjść z podziwu nad ogromem wyobraźni, potężnym poziomem mindfucku i po prostu genialności. Tam wszystko jest po prostu super – postacie, dialogi, scenariusz, rozwój postaci w poszczególnych sezonach.
Jak dotąd moje ulubione odcinki to ten z Rickiem jako ogórem, cywilizacją węży (przez 5 min na ekranie zamiast dialogów jest syczenie) i problemem z liniami czasu (podział ekranu na kilkadziesiąt równoległych scenariuszy).
PS Dialogi w poziomie kreatywności przekleństw i przekraczania granic weszły na nowy poziom. I jak są zapodawane!
11/10 #kurasmovie

