„Mars Express” – fajny, europejski cyberpunk. Nie jest to jakaś totalna zmiana formatu czy wybitny scenariusz, ale bardzo dobrze się ogląda.
"W niedalekiej przyszłości prywatna detektywka Aline Ruby i pomagający jej android Carlos Rivera zostają wynajęci przez wpływowego biznesmena, aby wytropić niebezpiecznego hakera. Oboje trafiają na Marsa, gdzie wpadają na trop mrocznej zagadki, korupcji i zaginionej dziewczyny, która być może skrywa tajemnicę dotyczącą przyszłości AI."
Są roboty, AI i Mars. I bardzo zacna końcówka.
Czego chcieć więcej?
Daję 9/10 #kurasmovie

