#KURASMOVIE← Cały ranking
HeweliuszPlakat: Heweliusz

Miejsce 3 z 255

Heweliusz

serial, 2025

11/10Filmweb 8,0
IMDb 7,7
Reżyseria
Jan Holoubek
Gatunek
katastroficzny, dramat
Odcinek
ok. 62 min

„Heweliusz” (Netflix).

Najpierw wtręt osobisty – daaaawno temu byłem na rejsie morskim na Bałtyku (wrzesień, ale ciepły – na wysokości Kilonii kapaliśmy się w morzu) na jachcie „Wojewoda pomorski” (przemianowany potem na „Lady B” przez Krzysztofa Baranowskiego, który opłynął nim świat) i zderzyliśmy się z statkiem transportowym „Borsteler Berg”.

Nnie mieliśmy steru (awaria), nie mieliśmy silnika (okazało sie, że silnik jachtu został wyjęty i zastąpiony... przewożonym silnikiem samochodym do Niemiec – nie pytajcie dlaczego, takie były czasy...) była bardzo zła pogoda (naprawdę po raz pierwszy i ostatni w życiu widziałem tak ogromne fale) i pomimo wywoływania przez radio statek w nas wjechał. Mieliśmy szczęście – odbiliśmy się tylko, nie wpadliśmy pod śrubę, nikomu nie stało się nic. Ja pełniłem wachtę pod podkładem więc kiedy wysokoczyłem, to zdążyłem tylko zobaczyć oddalającą się rufę. Gdybym doszło do prawdziwego zderzenia pewnie nie pisałbym dziś tej recenzji.

Jakiś czas temu inny polski jacht („Bieszczady”) nie miał takiego szczęścia – zginęli chyba wszyscy. Okoliczności podobne – duża jednostka płynąca na „autopilocie”, brak sygnału na radarze tak małego jachtu. W sieci jest wspaniała szanta stworzona ku pamięci osób z tego jachtu. Nikogo z nich nie znałem, ale nie mogę po dziś dzień jej słuchać żeby nie płakać (człowiek na starość robi się emocjonalny).

Pisze to po to żeby dać sygnał, że do wypadków na morzu mam stosunek bardzo osobisty i podchodzę poważnie.

Być może dlatego serial „Hewliusz” mną wstrząsnął.

Nie wiem czy to zdjęcia, lokalny klimat, postacie, scenariusz czy gra aktorska, ale autentycznie miałem PTSD jak oglądałem te wszystkie sceny (szczególnie drugi odcinek) powolnej katastrofy, pękania kadłuba, wlewania się wody, tonięcia ludzi.

„Wielka woda” pokazała, że Holoubek i Bajon znają się na swoim fachu, ale „Heweliusz” to jest dzieło na miarę serialowego „Czarnobyla” od HBO. I tu i tam chodzi nie tyle o same wydarzanie ale o ich odbiór, interpretację i prawdę.

Mamy w końcu w Polsce zespół ludzi, którzy umieją zrobić wielkie kino z niesamowitym pozuiomem immersji (te sceny zmian położenia pokładu, przesuwające się ciężarówki) na poziomie światowym.

Ta ekipa umie zrobić film z praktycznymi rekwizytami (popatrzcie sobie jak były robione sceny zalanego Wrocławia) na epicką skalę. Chciałbym zobaczyć w ich wykonaniu jakiś kawałek kina wojenngo albo historycznego.

Może przestać w końcu dyskutować o tym, że trzeba zapłacić jakiemuś hollywoodzkiemu reżyserowi żeby zechciał zrobić film na temat historii Polski. Nie musimy, mamy swoich ludzi.

Szyc, Konpka, Eleryk, Różczka, Żurawski, Englert, Zbrojewicz...kreacje nie z tej ziemi.

Obejrzyjcie „Heweliusza”.

Najlepiej wieczorem, na spokojnie, bez dodatkowych bodźców.

Dajcie temu filmowi płynąć.

Daję 11/10 #kurasmovie

Artur KurasińskiWięcej moich analiz o technologii, AI i geopolityceTECHNOFOBIA.PL →