„The Diplomat” (Netflix) – jeśli nie macie lepszych planów na majówkę to zachęcam do obejrzenia tego serialu gdzie geopolityka (ala ta prawdziwa a nie bartosiakowe fantazmy) przeplata się z dramatem małżeńskim.
W wielkim skrócie i żeby wam narobić apetytu:
Kate Wyler jest pracownicą Foreign Service i wraz z mężem budują swoje kariery w amerykańskiej administracji. Kiedy u wybrzeży Iranu zostaje uszkodzony brytyjski lotniskowiec w Białym Domu powstaje potrzeba szybkiej nominacji na stanowisko ambasadora amerykańskiego w UK – propozycję otrzymuje Kate, która oponuje – przecież jej mąż ma lepsze predyspozycje i doświadczenie... intrygujący pomysł na pokazanie „syndromu impostora” splecionego z postrzeganiem wartości kobiet w maczystowskim świecie wielkiej polityki.
Dawno nie widziałem nic bardziej inteligentnego, profesjonalna nakręconego z obsadą i pomysłem na wszystkie role pierwszo i drugoplanowe. Wszystko jest świeże, świetnie pokazane i wiarygodne – koterie, walki frakcji, kopanie się po kostkach aliantów, różnice między Europą a USA.
Ten majstersztyk nie powstał w próżni – za jego stworzenie odpowiedzialne były takie osoby jak:
Debora Cahn (West Wing, Homeland, Grey’s Anatomy)
Liza Johnson (The Last of Us)
Peter Noah (Designated Survivor)
Philip Blaubach (Counterpart)
Odtwórczyni głównej roli Keri Russell? OMG.
IMDB przyznał 8.2 gwiazdki
Rotten Tomatoes 90% oraz 83%
OGLĄDAĆ!
Daję 9,5/10 #kurasmovie

